|
Kanał
Dramat, wojenny
Czas i miejsce akcji: upadek Powstania Warszawskiego latem 1944 roku.
data premiery: 20 kwietnia 1957 roku
reżyseria: Andrzej Wajda; scenariusz: Jerzy Stefan Stawiński; zdjęcia Jerzy Lipman, Jerzy Wójcik; muzyka Adam Pawlikowski, Jan Krenz; scenografia: Roman Mann, Leonard Mokicz.
Obsada m.in.:
Teresa Iżewska: Stokrotka
Tadeusz Janczar: Korab
Emil Karewicz: Mądry
Wieńczysław Gliński: Zadra
Vladek Sheybal: Kompozytor
Tadeusz Gwiazdowski: Kula
Stanisław Mikulski: Smukły
Teresa Berezowska: Halinka
Maciej Maciejewski: porucznik
Jan Englert: Zefirek
Zdzisław Leśniak: Mały
Kazimierz Dejunowicz: kapitan
Datę premiery uznaje się za początek polskiej szkoły filmowej.
W 1957 roku w Cannes „Kanał” zdobył Srebrną Palmę (ex aequo z genialną Siódmą pieczęcią Bergmana).
Jeżeli ktoś nie lubi happy endu to lepiej trafić nie mógł…
Po skończonej projekcji zacząłem się zastanawiać co w tym filmie jeszcze mogło by sie nie udać, być bardziej tragiczne…
Doszedłem do winsoku ze juz nic. Naprawdę, nic. Film nie pozostawia żadnej nadziei na chociaż jedno nie pesymistyczne zakończanie wątku. Właściwie już na samym początku filmu, poinformowani przez lektora poznajemy zakończenie. I od tego momentu jesteśmy niczym widzowie antycznych tragedii, możemy tylko śledzić przebieg ostatnich chwil bohaterów. Ale próżno oczekiwać katharsis…
GORZEJ BYC JUZ NIE MOZE
Następnie zostajemy przeniesieni w świat tytułowego „kanału”. Mrok, ścisk, zaduch, smród to rzeczywistość tego filmu, którą możemy poczuć na własnej skórze…
A gdy tylko pojawia się nadzieja w postaci możliwości wyjścia na powierzchnie, to natychmiast zostajemy jako widz, srogo skarceni. Ponieważ czeka nas śmierć, obłęd lub męczarnie. To właśnie z tego filmu pochodzi słynna scena, kiedy to przez kraty bohaterowie widzą lewy brzeg Wisły, na którym (w domyśle)znajdują się wojska radzieckie, które czekają na upadek miasta, zamiast pomoc w walce z okupantem hitlerowskim.
Oczywiście polecam film. Film bardzo sugestywny i oddziałujący na wyobraźnię człowieka. „Kanał” to klasyka, którą każdy szanujący się kinoman powinien obejrzeć.
|